Katolickie grupy społeczne

Przegląd Partii - Liga Polskich Rodzin

2020.09.14 09:26 BalQn Przegląd Partii - Liga Polskich Rodzin

W trakcie przygotowywania tego przeglądu jego obszerność powiększyła się ponad przewidywania, a zarazem nie chciałem ciąć materiału w moim przekonaniu potrzebnego do zrozumienia całościowego obrazu LPR – zdecydowałem się zatem na pewien podział: główny post dotyczy kwestii programowych i ideowych Ligi z różnych lat, natomiast w komentarzach pod postem znajdzie się wykonany przeze mnie opis działań politycznych LPR w ujęciu chronologicznym.
PROGRAM PARTII. Na sam początek przytoczę ciekawsze punkty z dostępnych na stronie internetowej LPR – której prezesem od października 2009 r. jest Witold Błażak – założeń programowych ruchu. Wydaje mi się, że dla czytelników Przeglądu Partii program partii to zazwyczaj najważniejszy element opisu. Owe ,,Założenia Programowe’’ zostały uchwalone 21 października 2017 r.:
,,1. Jako Naród powstały na fundamencie chrześcijaństwa opowiadamy się za zorganizowaniem życia zbiorowego naszego Państwa w zgodzie z etyką katolicką, gdzie prawo stanowione odzwierciedla moralne wzorce z nią zgodne, stąd musi być chronione najbardziej podstawowe prawo człowieka, jakim jest obrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci, zaś małżeństwo – rozumiane, jako związek mężczyzny i kobiety – i rodzina, jako podstawowa komórka społeczna, znajdują się pod ochroną i opieką Państwa. Uznając autonomię władzy świeckiej i duchowej jesteśmy przeciw klerykalizacji państwa – co dotyczy także stanowienia prawa, którego nie determinuje religia – a z drugiej strony odrzucamy próby podporządkowania sobie religii przez Państwo. Prawem i obowiązkiem Kościoła jest recenzowanie władz świeckich z punktu widzenia etycznych zasad stanowionego i przestrzeganego prawa.
  1. Wychowanie dzieci jest obowiązkiem i prawem rodziców, natomiast Państwo, poprzez szkoły i inne instytucje, pomaga rodzicom, zaś w kwestiach spornych, choćby nauczania prywatnego czy indywidualnego, ostateczna decyzja należy do rodziców. Zapewnienie bezpieczeństwa obywateli jest podstawowym obowiązkiem Państwa. W sposób szczególny dotyczy to dzieci i młodzieży, stąd z wielką bezwzględnością i stanowczością muszą być tępione wszelkie próby demoralizacji i antychrześcijańskiej indoktrynacji (typu genderyzm, feminizm, socjalizm).
  2. Fundamentalną i główną rolą Państwa jest zabieganie o kompleksowe bezpieczeństwo polskich rodzin ze szczególnym uwzględnieniem demograficznej przyszłości Narodu, co musi prowadzić do wdrażania i upowszechniania systemów polityki prorodzinnej w dziedzinie własności, spadków, podatków, finansów, polityki społecznej, budownictwa, bankowości, kredytów, służby zdrowia itd. Najlepsza inwestycja w przyszłość, to promocja normalności, jaką jest zdrowa rodzina, czyli priorytetem Państwa musi być wspieranie postaw moralnych kosztem patologicznych. Koniecznie trzeba docenić ogromną rolę kobiet (żon, matek, babć) w rodzinie i społeczeństwie, stąd warto spowodować, aby ich praca zarobkowa była dobrowolnym wyborem, a nie ekonomicznym przymusem.
  3. Własność, to podstawa nie tylko niezależności i samodzielności gospodarczej, ale także zdrowia społecznego i obywatelskiej odpowiedzialności. Bardzo ważną rzeczą jest wzmacnianie, propagowanie i wspieranie, poprzez politykę podatkową, finansową i gospodarczą, postaw aktywności gospodarczej, praktyki samozatrudnienia się we własnej firmie, czy budowania się i zamieszkania na własnej działce, we własnym domu. Uwłaszczenie Polaków, to droga do niezależności, samodzielności i wzrostu odpowiedzialności za własną rodzinę oraz za wspólne dobro, jakim jest Państwo. Poprzez obserwację i naśladownictwo tych zdolniejszych, pracowitszych, bogatszych wzrasta motywacja pozostałych, następuje mobilizacja generująca proces dołączania do nich, czyli równania wzwyż, czym zapewniany jest postęp ogółu. Generalną rolą państwa jest tworzenie zewnętrznych i wewnętrznych ram dla realizacji wolności obywatelskiej. Chcemy państwa europejskiego w zakresie wyłącznie pomocniczej, a nie totalnej roli państwa.
  4. Gospodarka wolnorynkowa powinna być celem, ponieważ im mniej ingerencji Państwa, tym mniej ono kosztuje, a więc potrzeba mniej podatków. Generalnie Państwo powinno dążyć do zmniejszania swej roli w gospodarce, czyli do maksymalnej prywatyzacji, co nie wyklucza konieczności zachowania pod kontrolą strategicznych dziedzin takich jak: energetyka, przemysł zbrojeniowy, kolej, drogi itp. Maksymalne uproszczenie i obniżenie obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców i obywateli – aby umożliwić maksymalne zatrudnienie eliminujące bezrobocie, ograniczenie kosztów funkcjonowania Państwa, by osiągnąć zrównoważenie jego budżetu – to droga i cel, zarówno do ograniczenia szarej strefy, jak i do wzrostu dochodów Polaków oraz Państwa. Kluczową rolę w rozwoju i umacnianiu pozycji naszej gospodarki powinna odgrywać polska myśl techniczna, promująca i zachęcająca do innowacyjności i nowatorskich rozwiązań oraz patentów inspirowanych i motywowanych badaniami naukowymi, jak również tworzeniem dobrego klimatu dla polskiej zaradności i pomysłowości, co powinno skutkować tworzeniem „polskich marek”. Takie wolnościowe i prorozwojowe podejście do gospodarki pozwoli na ekspansję polskich produktów na rynki światowe, wzrost eksportu i polskich wpływów w dziedzinie handlu międzynarodowego. Stąd istnieje konieczność zwiększenia nakładów na naukę i wynalazczość, aby poprawić niechlubną pozycję Polski w Europie, jeżeli chodzi o procentowy udział w PKB na powyższy cel.
  5. Priorytetowym i wyłącznym zadaniem Państwa jest prowadzenie odpowiedzialnej polityki zagranicznej, co w sytuacji geopolitycznego usytuowania Polski ma szczególnie ważne znaczenie. Położenie między Niemcami a Rosją, na skraju euroatlantyckiego sojuszu militarnego (NATO) – ze szczególną i niezbędną rolą USA – i zachodnioeuropejskich struktur gospodarczych (UE) – jako aktywny ich członek – w sposób szczególny obliguje do trwałości i skuteczności dyplomatycznych działań wzmacniających oraz ugruntowujących naszą pozycję, jako ważnego czynnika w polityce europejskiej, a przez to również światowej. Dążyć musimy do trafnych i sprawiedliwych rozwiązań w sytuacjach kryzysowych. Musimy być odporni na sugestie i działania szkodzące naszym interesom. Ponieważ dziedzina polityki zagranicznej jest szczególnie mocno osadzona w realiach współczesności, stąd tak groźne i niebezpieczne – szczególnie w polskim położeniu – jest opieranie jej na oderwanych od rzeczywistości wyobrażeniach, ahistorycznych formułach, czy pobożnych życzeniach.
  6. Bezwzględną i konieczną prerogatywą Państwa musi pozostać zdolność tworzenia pieniądza, co jest jedną z najważniejszych cech państwa suwerennego, stąd zdecydowanie opowiadamy się przeciw wejściu Polski do strefy euro, co byłoby jednoznaczne z likwidacją złotówki i oddaniem nie tylko dużej części suwerenności obcym, ale także naszych rezerw dewizowych „pod opiekę” Europejskiego Banku Centralnego we Frankfurcie. Generalnie opowiadamy się za jak najniższą państwową stopą kredytową, tak, aby wspierać rozwój nowych polskich przedsiębiorców, na dogodnych warunkach pożyczać małym podmiotom, co powinno budować i stabilizować polską gospodarkę.
  7. Koniecznym warunkiem zasady sprawiedliwości w Państwie musi być niezależność władzy sądowniczej od wykonawczej, czyli przestrzeganie trójpodziału władzy, oraz równość wszystkich obywateli wobec prawa. Ważną sprawą jest zmiana optyki patrzenia w relacji: ofiara – przestępca. Zadaniem Państwa i zasady sprawiedliwości jest w takim wypadku rozpatrywanie spraw z perspektywy ofiary, a nie przestępcy. Trzeba koniecznie uwzględnić sprawdzony fakt, że skuteczne ściganie oraz nieuchronność kar za nawet małe przestępstwa, czy chuligańskie wybryki, hamuje wzrost tych poważniejszych. Ogólną zasadą i przesłaniem, wynikającym z działań organów bezpieczeństwa i sprawiedliwości Państwa musi być lęk ewentualnych przestępców przed konsekwencjami, a nie lęk społeczny przed przestępcami, co można zagwarantować przez nieuchronność i proporcjonalność kar w stosunku do przestępstw oraz warunki ich odbywania.
  8. Kluczową rolę w naszych priorytetach politycznych odgrywa wielka odpowiedzialność za polskie rolnictwo, co wiąże się z zasadniczą potrzebą Narodu, jaką jest maksymalna samowystarczalność żywnościowa. Znakomita jakość i uznana w świecie marka polskich produktów spożywczych daje ogromne możliwości do szerokiej wymiany handlowej w tej dziedzinie. Doskonale wiemy, jak ważną rolę odgrywają w dziedzinie rolnictwa warunki, na które rolnik zupełnie nie ma wpływu, a o których decyduje Państwo, takie jak: podatki, wolny rynek, również dla handlu ziemią, cła, kursy walut, itd., co musi być uwzględniane i brane pod uwagę w całokształcie polityki Państwa w kontekście specyfiki rolnictwa.
  9. Polityka społeczna i jej organiczny związek z polityką gospodarczą, to konieczny warunek programu narodowego. Im bardziej przejrzyste są zasady gospodarowania, proste procedury i niższe podatki, tym więcej ludzi gospodarujących na swoim, otwierających firmy, samodzielnych, posiadających nieruchomość, dorabiających się własną pracą, tym sprawniej funkcjonuje całe Państwo. Im więcej będzie promocji oraz wspierania normalności i zdrowych rodzin, tym mniej będzie potrzebnych domów dziecka, domów poprawczych, więzień i domów starców. Mniej będzie narkomanii, alkoholizmu, bezdomności, przestępstw. Inwestycja w zdrową rodzinę, to najlepsza recepta na przyszłość narodu. W dziedzinie pomocy społecznej opowiadamy się za stosowaniem zasady pomocniczości (subsydiarności), czyli pomocy umiejscowionej jak najniżej (gmina, parafia), więc jak najbliżej znanej i widocznej potrzeby, stąd najskuteczniejszej, która pozwala trafnie docierać do rzeczywiście potrzebujących’’.
IDEE PARTII. Przytoczę teraz kilka konkretnych pojęć, którymi LPR posługiwała się począwszy od utworzenia w 2001 r. i przy których chyba nadal trwa. Ustalenie już na samym początku, co konkretnie dla tej partii oznaczał na przykład ,,naród polski’’, jest kluczowe dla późniejszego wywodu – wszelkie kwestie gospodarcze i społeczne Liga będzie poruszała z odniesieniem się do tego, jakie znaczenie mają one dla narodu (czy gospodarka sprzyja prawdziwym Polakom? jaką rolę powinna pełnić kobieta w narodzie polskim? czy mniejszości narodowe, etniczne, religijne i seksualne są wrogami polskiej racji stanu?), bo też jej elektorat zazwyczaj nie interesował się zbytnio konkretnymi rozwiązaniami dla polskiej gospodarki, ufając zamiast tego niemalże populistycznym sloganom.
Dwoma kluczowymi dla LPR pojęcia są ,,naród’’ (rozumiany jako organiczna wspólnota Polaków o etniczno–kulturowym charakterze – uwzględnia przy tym również Polaków żyjących poza granicami państwa, którzy w podzięce za ich uwzględnienie powinni promować interesy Polski w aktualnych krajach zamieszkania) i ,,państwo’’ (rozumiane jako polityczna reprezentacja narodu). Na ,,naród’’ składają się trzy podstawowe elementy: ,,ludzie, ich tożsamość narodowa i zajmowane przez nich terytorium’’. ,
,,Rodzina’’ – złożona z kobiety i mężczyzny spełniających role zgodne z psychiczno-fizycznymi cechami swoich płci – to według LPR podstawowa komórka społeczna narodu i integralna część, która umożliwia jego egzystencję i rozwój poprzez prokreację utrzymującą ciągłość biologiczną, wychowywanie Polaków zgodnie z dobrymi wzorami, przekazanie im przed dorosłością niezbędnej wiedzy i umiejętności oraz kreowanie popytu i uczenie oszczędności.
Kobieta odgrywa wyjątkową rolę w światopoglądzie LPR – ze względu na inną od mężczyzny konstrukcję psychiczno-emocjonalną uznaje się ją za istotę o lepiej rozwiniętych zmysłach oraz bardziej wrażliwą, troskliwą i opiekuńczą, lecz ze względu na te cechy niezdolną do oddzielenia rozumu od emocji. Ze względu na wspomniane powyżej cechy przeznaczona jest jej rola wiernej żony i matki troszczącej się o innych członków rodziny – Liga popierała przede wszystkim te kobiety, które dla domowych obowiązków zrezygnowały z zawodowych aspiracji (miało to mieć ,,pozytywne’’ skutki: zwolnienie miejsc pracy dla bezrobotnych mężczyzn, ograniczenie wydatków publicznych na żłobki i przedszkola), z czym wiązało się kilka jej propozycji.
Najważniejszym był pomysł zasiłku wychowawczego wypłacanego z budżetu państwa, początkowo dla wszystkich kobiet, później tylko dla wychowujących czwórkę lub więcej dzieci mających poniżej 16 lat (zasiłek miał pierwotnie wynosić 10% średniej krajowej dla matki z jednym dzieckiem, 25% dla matki z dwójką dzieci, 50% – z trójką, 100% – z czwórką i więcej; średnia krajowa wynosiła w momencie zgłoszenia projektu w 2005 r. 2400 zł brutto). Postulowano także odprowadzanie przez państwo do ZUS składek emerytalnych i wprowadzenie dodatków emerytalnych dla niepracujących kobiet. Dla pracujących matek proponowano wydłużenie urlopu macierzyńskiego o 10 tygodni w stosunku do obowiązujących wówczas przepisów oraz prawne zagwarantowanie ochrony dla kobiet powracających do pracy po urlopie macierzyńskim i wychowawczym z możliwością przekazania ojcu dziecka części urlopu macierzyńskiego w przypadku konieczności nagłego powrotu matki do pracy.
,,Państwo’’ powinno mieć w przekonaniu tej partii charakter narodowy zamiast obywatelskiego – według LPR oznacza to, że podczas korzystania z praw politycznych należy kierować się przede wszystkim interesem dominującego narodu, wobec którego państwo zachowuje służebną postawę. ,,Suwerenność’’ państwa to natomiast ,,możliwość samodzielnego stanowienia prawa i decydowania o własnej polityce przez państwo polskie, bez obowiązku uwzględniania interesów i wpływów innych podmiotów politycznych’’. Dokumenty programowe Ligi z początku lat dwutysięcznych precyzowały, że ,,podstawowym celem każdego polskiego programu jest obrona suwerenności Polski jako państwa niepodległego’’.
Polska to według LPR ,,kraj bardzo jednolity ludnościowo’’ i pozbawiony zatem ,,większych konfliktów etnicznych i wyznaniowych’’ – Liga nie uznaje mniejszości etnicznych, stawiając zamiast tego w ich miejsce mniejszości religijne (dlatego też wyznanie stanowi dla LPR jedną z kluczowych kwestii – działacz LPR, Maciej Giertych, napisał nawet pewnego razu, że katolicyzm stanowi istotę polskości, a w 2008 r. LPR sprzeciwiała się uznaniu przez Polskę Kosowa, tłumacząc, że to atak na chrześcijaństwo i tworzenie miejsca dla cywilizacji islamu [dla przykładu artykuł ,,Jeśli albańskie Kosovo, to Wileńszczyzna dla Polaków’’ na stronie internetowej LPR]). ,,Europa’’ to natomiast ,,kontynent Państw, które są własnością swoich Narodów’’, zaś wymarzoną formą integracji europejskiej jest ,,Europa Ojczyzn/Suwerennych Państw Narodowych’’ (zamiast federalizacji współpraca polityczna, gospodarcza i kulturowa niepodległych państw narodowych, szanujących wzajemnie swoje prawa, tożsamość i różnorodność).
Według LPR głównymi przeciwnikami Polski na arenie międzynarodowej są w większym stopniu Niemcy (których rosnące ambicje mają stanowią zagrożenie dla pozostałych krajów Unii Europejskiej, a których wysiedleńcy z czasów wojny grożą Polsce żądaniami zwrotu mienia) i w nieco mniejszym Rosja (europoseł LPR Wojciech Wierzejski mówił, że ,,obcy, wróg jest niczym innym jak wrogiem – Niemiec, Moskal’’, a Maciej Giertych pisał: ,,Bazując na doświadczeniach z historii, w największym skrócie można powiedzieć, że Rosja zawsze starała się podporządkować sobie Polskę, a Niemcy starały się nas wykorzenić [ausrotten] albo przez germanizację, albo przez eksterminację. Ta bolesna prawda utrudnia normowanie sąsiedzkich stosunków. Przy każdej okazji we wzajemnych relacjach powraca niepokój, że te odwieczne sentymenty dojdą do głosu w przyszłości’’).
Inne zagrożenie dla polskości stanowią imigranci, lecz nie wszyscy – w celu wyjaśnienia tej zawiłej kwestii niezbędne jest spojrzenie LPR na kwestię cywilizacji. Wydaje mi się, że ta myśl z artykułu ,,Cywilizacja łacińska’’ Macieja Giertycha w numerze ,,Opoki w kraju’’ z lutego 2017 r. dobrze wyjaśnia, co ludzie powiązania z tym ruchem rozumieją pod tym pojęciem: ,,Multi–kulti to ewidentnie nieudany projekt. Teza, iż różne cywilizacje mogą żyć w zgodzie, przenikać się i wzajemnie się wzbogacać nie sprawdziła się. Zgodnie z nauką [Feliksa] Konecznego dziś na świecie jest 9 cywilizacji (w kolejności starożytności): chińska, bramińska, żydowska, tybetańska, numidyjska (Berberzy), turańska (Rosja, Turcja), bizantyńska (Prusy, Serbia), łacińska (zachodnio–europejska) i arabska. Nie ma możliwości by się one zjednoczyły’’. Giertych w taki oto sposób opisał cywilizację łacińską, do której wedle LPR należy Polska (jest to przy okazji całkiem dobry ogólny wykład poglądów środowiska powiązanego z LPR przynajmniej do roku 2017):
,,Przede wszystkim postuluję jawną współpracę państw i narodów cywilizacji łacińskiej. Trzeba wejść w porozumienia na bazie zasad cywilizacji łacińskiej. Nie chodzi tu o stworzenie jednego wspólnego państwa. Wręcz przeciwnie, chodzi o podtrzymanie zasady, że państwa są narodowe i mają swoją odrębną tożsamość, nie kwestionowaną przez sąsiadów. Pierwszą i podstawową zasadą łączącą te państwa i narody winna być treuga Dei, zasada, że nie prowadzi się wojen między tymi państwami, a spory załatwia się przez negocjacje. […] Cywilizacja łacińska szanuje świadomość narodową. […]
Następną zasadą, która musi łączyć państwa i narody cywilizacji łacińskiej jest uznawanie jednej i tej samej etyki w życiu prywatnym, zbiorowym, państwowym i międzynarodowym. Etyka musi być jedna i musi obowiązywać we wszystkim, co się robi. […] My musimy mieć jedną etykę do wszystkich spraw. Mało tego. Musimy postulować etykę totalną, która ma obowiązywać we wszystkich działaniach, we wszystkich dziedzinach.
O jaką etykę chodzi? Oczywiście o etykę opartą na prawie naturalnym. Najbardziej wyraża ją Kościół katolicki. Wiele krajów protestanckich nie zdaje sobie z tego sprawy, że w zasadzie hołdują etyce opartej na prawie naturalnym. Dziś nieraz obserwujemy, że do prawa wpisywane są treści niezgodne z prawem naturalnym. Dotyczy to też krajów katolickich. Ale proszę zwrócić uwagę, że prawa gejów, eutanazję, czy aborcję uzasadnia się tolerancją, sprawiedliwością, równością, wolnością itd., a więc kryteriami etycznymi, a nie interesem państwa, wolą władcy, czy odmiennością etyki wobec obcych. Myślenie prawodawców jest łacińskie, ale świadomość etyczna ułomna. Z prawa stanowionego żadna etyka się nie wyłoni. Z błędnego prawa może się tylko wyłonić stan amoralny, czy wręcz acywilizacyjny. […]
Oczywiście w cywilizacji łacińskiej dążymy do tego, by prawo, zakazy i nakazy, uwzględniały prawo naturalne, by były zgodne z etyką. Stale zmieniamy prawo, by jak najlepiej uzgodnić je z etyką. Nie wolno nam czynić zła, nawet jeżeli prawo pisane na to pozwala. Jeżeli prawo jest defektowe, to obowiązuje etyka przed prawem. […]
Istotą państwa cywilizacji łacińskiej jest posiadanie dualizmu prawnego, prawa państwowego i prawa prywatnego. Prawo prywatne polega na tym, że różne instytucje powstają dobrowolnie i piszą swoje prawa, a państwu nic do tego. Dotyczy to partii politycznych, stowarzyszeń zawodowych, uniwersytetów, prywatnych szkół, zrzeszeń etnicznych czy stanowych, różnych organizacji, których mnogość jest jedną z cech cywilizacji łacińskiej. To właśnie rozumie się pod pojęciem wolności i nic innego. Prawo państwowe reguluje sprawy ogólne, dotyczące wszystkich obywateli. Prawo jednostki, rodziny, czy danej grupy kończy się tam, gdzie zaczyna prawo innej. To, jakie struktury ma szkolny związek filatelistyczny, czy sportowy, względnie Centrala Związków Zawodowych, bądź Sorbona, nie powinno państwa obchodzić. Podobnie państwo nie powinno się wtrącać w to, jak funkcjonują zrzeszenia religijne, kościoły, zakony, parafie i diecezje. […] W państwach cywilizacji łacińskiej obowiązuje wolność religijna. Każdy jednak, również imigrant innowierca, musi szanować obowiązujące prawo państwowe np. zabraniające zabijania kogokolwiek, niewolnictwa, stosunków płciowych z nieletnimi, czy kobiecego obrzezania. […]
W cywilizacji łacińskiej uznajemy dwie władze, świecką i duchową. Kościoły nie powinny dążyć do klerykalizacji państwa. To by prowadziło do gromadności, a tymczasem cywilizacja łacińska opiera się na personalizmie, bez sakralizacji cywilizacji […] Tymczasem w cywilizacji łacińskiej chodzi o to, by ani państwo nie ingerowało w pracę Kościołów, ani Kościoły w pracę państwa. […] To oczywiście nie zwalnia Kościołów z obowiązku precyzowania co jest, a co nie jest etyczne. Władza ustawodawcza potrzebuje takich wskazówek do swej codziennej pracy. Dążymy do poprawiania wszystkiego i chcemy to robić zgodnie z etyką. W tym i tylko w tym leży supremacja władzy duchowej nad świecką.
Przy okazji warto podkreślić, że konkubinat, czy kohabitacja to sprawa prywatna, natomiast małżeństwo, to sprawa publiczna, a więc państwowa. Państwo musi chronić instytucję małżeństwa, a do cudzołóstwa się nie wtrącać. Dożywotnia monogamia to fundament cywilizacji łacińskiej. Na żadną stałą, czy seryjną poligamię, zgody być nie może.
[…] W cywilizacji łacińskiej jest dualizm prawny, równolegle funkcjonuje prawo państwowe i prawo prywatne. To promuje życie organiczne społeczeństwa, podczas gdy dyktat państwa daje mechanizację i ubezwłasnowolnia społeczeństwo.
By społeczeństwo dobrze funkcjonowało, sądownictwo musi być niezależne od władzy wykonawczej. Nie może podlegać woli rządzących. Tylko cywilizacja łacińska to zapewnia. Wszelkie próby ingerencji władz w sądownictwo, czy prokuraturę to przejawy wpływów cywilizacji obcych.
[…] W naszej cywilizacji obowiązuje zasada pomocniczości. Jak najwięcej spraw ma być załatwianych na jak najniższym szczeblu. Co może zrobić gmina, niech się nie wtrąca powiat, co może zrobić powiat, niech się nie wtrąca województwo, co może zrobić województwo czy miasto, niech się nie wtrąca rząd. To samo dotyczy związków państw takich jak Unia Europejska. Niech się Bruksela nie wtrąca w sprawy, które ze spokojem mogą załatwić same państwa członkowskie. Oficjalnie obowiązuje zasada subsydiarności, ale mamy też sporo niepotrzebnego wtrącania się centrali UE do tego, co dzieje się wewnątrz państw członkowskich. […]
Oczywiście, taka postawa generuje nierówność. Nie boimy się nierówności. Wręcz przeciwnie, widzimy w niej mechanizm postępu. Obserwując tych lepszych, bogatszych, mądrzejszych staramy się ich naśladować, a nawet wyprzedzić i tą drogą zapewniany jest postęp. Dotyczy to zarówno postawy indywidualnej, jak i różnych zbiorowości, do szczebla państwowego włącznie. Równaj wzwyż! To winno być głównym hasłem cywilizacji łacińskiej.
Oznacza to stawianie na personalizm, na promocję indywidualnego rozwoju każdego i wszystkiego. Inne cywilizacje hołdują komunalizmowi.
Główną rolą państwa jest zapewnienie bezpieczeństwa zewnętrznego i wewnętrznego. Państwo powinno troszczyć się o to, by było jak najwięcej podmiotów ekonomicznie niezależnych oraz by silniejsze nie połykały słabszych.
W cywilizacji łacińskiej państwo i każda władza ma służyć społeczeństwu, ma mieć postawę służebną. W innych cywilizacjach, społeczeństwo jest na usługach państwa.
W państwie cywilizacji łacińskiej wszystkie funkcje państwowe i sądownicze winne być w rękach ludzi akceptujących cywilizację łacińską, a więc w niej wychowanych, bądź ją adoptujących. [...]’’.
Z tego też powodu robotnicy sezonowi z Białorusi i Ukrainy nie są uznawani za wrogów ,,polskości’’ (pochodzą bowiem z tego samego ,,kręgu cywilizacyjnego’’), lecz imigranci z Bliskiego Wschodu to już odwieczni wrogowie – ,,Islam i Turańszczyzna’’ – których ,,ekspansji’’ Unia Europejska ulega ze względu na ,,fałsz tolerancyjności, relatywizmu i kosmopolityzmu zatruwającego kulturotwórcze elity’’ (tezy z wydanej w 2004 r. pracy ,,My wybieramy Polskę’’ Wierzejskiego).
POGLĄDY NA KONTROWERSYJNE KWESTIE. Wielce negatywną opinię działacze LPR mają w kwestii mniejszości LGBT (bardziej obmierzłą sprawą wydaje się jej działaczom może tylko aborcja – bo czym innym wyjaśnić, że w grudniu 2016 r., lata po zerwaniu partii z PiS-em, Maciej Giertych sympatyzował z anty-aborcyjnym projektem Ordo Iuris, odrzuconym przez Sejm już po pierwszym czytaniu?) – tezy stawiane przez nich podczas swojej pierwotnej działalności w Sejmie IV kadencji nie różnią się zbytnio od stanowiska okazywanego już lata po tym, jak Liga poróżniła się już z Kaczyńskim. Wydaje mi się, że jest to właśnie ta kwestia, o której powinno przypominać się ludziom, którzy nagle polubili Giertycha za jego potępiające PiS wpisy w mediach społecznościowych – nie można zapominać, że źródeł niektórych obecnych zachowań PiS i Konfederacji należy szukać w Lidze Polskich Rodzin.
W listopadzie 2004 r. LPR urządziła kontrmarsz przeciwko ,,Marszowi Tolerancji’’ w Poznaniu, wznosząc okrzyki o treści: ,,Grobelny decydent, zboczeńców prezydent’’, ,,Gejowska rodzina to wytwór Lenina’’ czy ,,Gejowskie śmieci, ręce precz od dzieci’’ (Marcin Rostowski z tamtejszej Młodzieży Wszechpolskiej stwierdził później: ,,To pikieta w obronie tradycyjnego modelu rodziny. Nie godzimy się na propagowanie postaw homoseksualnych, na wykorzystywanie problemów osób niepełnosprawnych przez środowiska dewiantów, którzy nagle niespodziewanie stają w obronie ich ,praw’’’).
W styczniu 2005 r. europoseł LPR Wojciech Wierzejski zamieścił na swojej stronie dane osobowe (imiona, nazwiska i adresy mailowe – opisane jako ,,lista gejów i lesbijek atakujących Marszałka’’) osób, które wysyłały do niego wiadomości po tym, jak stwierdził o organizatorach Parady Równości w Warszawie: ,,Ręki nie podaję ze względów higienicznych. Uścisk dłoni może być formą przenoszenia chorób’’.
W marcu 2007 r. pochodzący z LPR wiceminister edukacji Mirosław Orzechowski zapowiadał, że przygotowany zostanie specjalny projekt ustawy zakazującej ,,propagandy homoseksualnej’’ w szkołach pod karą grzywny lub ograniczenia wolności, a Roman Giertych podczas spotkania ministrów edukacji UE wygłosił przemówienie, w którym padły słowa: ,,Dowiedziałem się ostatnio, że dzieci (jedenastoletni) chłopcy będą uczestniczyć na jednej z parad homoseksualnych i że władze jednego z europejskich miast wydały zgodę na taką propagandę. Wiem, że w niektórych krajach temat poruszany przeze mnie jest tematem tabu. Na szczęście w mojej Ojczyźnie potrafimy mówić o tym szczerze. Propaganda homoseksualizmu dociera do coraz młodszych dzieci. W niektórych krajach zabrania się dzieciom nawet w szpitalach mówić, czy czytać o mamie i tacie, albowiem może to rzekomo naruszać prawa mniejszości. Otrząśnijmy się z tej nieroztropnej poprawności politycznej. Jeżeli nie będziemy ze wszystkich sił wzmacniać rodziny, to jako kontynent nie ma dla nas przyszłości. Będziemy kontynentem zasiedlonym przez dbających o rodzinę przedstawicieli świata islamu. Nie możemy również w nauczaniu młodzieży propagować za normalne związki pomiędzy osobami tej samej płci, gdy obiektywnie są one odchyleniami od prawa naturalnego. Nie chodzi tutaj o dyskryminowanie kogokolwiek. Wręcz przeciwnie! Prawda nikogo nie dyskryminuje, a każdy człowiek bez względu na swoje słabości jest godny szacunku, ochrony i zrozumienia’’.
W maju tego samego roku Krzysztof Bosak i Anna Jabłońska-Siarkowska skierowali do prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz list protestujący przeciwko – wyrażenie z listu – ,,paradzie homoseksualistów’’, w którym to padły następujące słowa: ,,Dyskryminacja, nietolerancja, zamachy na wolność i demokrację są stale obecne w ,dyskursie gejowskim’. Ponadto niepokoją powiązania tego środowiska ze światem pedofilskim. Dotychczasowe doświadczenia z organizacji tego typu imprez, zarówno w Polsce jak i na całym świecie, ukazują wyraźnie, iż ich celem jest publiczne propagowanie homoseksualnego stylu życia. Prezentowane przez uczestników parad poglądy i postulaty polityczne niewątpliwie godzą w konstytucyjne wartości małżeństwa, rodziny i rodzicielstwa, znajdujące się pod ochroną i opieką Rzeczpospolitej Polskiej, jak i właśnie w moralność publiczną, także podlegającą prawnej ochronie’’.
W styczniu 2013 r. – po wywiadzie udzielonym ,,Gazecie Wyborczej’’ – Roman Giertych będzie odpierał zarzuty Tadeusza Rydzyka w skierowanym do niego liście. Wśród odpowiedzi Giertycha znajdzie się takowa: ,,Nigdy nie zmieniłem swoich negatywnych poglądów odnośnie do ideologii ruchów homoseksualnych. W przywoływanym wywiadzie do Gazety Wyborczej nie byłem pytany o swój stosunek do tejże ideologii, ale o ocenę pewnych retorycznych sformułowań pod adresem osób, które uczestniczą w paradach homoseksualnych’’.
W październiku 2016 r. Rada Polityczna LPR wydała odezwę ,,PiS zagrożeniem dla Polski i Kościoła’’, w której jedno z zachowań świadczących na niekorzyść rządzącej partii zostało ukazane w taki sposób: ,,Z drugiej jednak strony, ostatnia zgoda rządu PiS na realizację wytycznych dotyczących szczególnego traktowania lesbijek, gejów, biseksualistów, transseksualistów i interseksualistów (lista działań na rzecz osób LGBTI), oraz wypowiedzi i działania czołowych przedstawicieli partii rządzącej, a przede wszystkim głosowania PiS, zarówno wcześniejsze, jak te ostatnie, w sprawie ochrony życia ludzkiego, w jaskrawy sposób obnażają ich rzeczywiste poglądy i nijak mają się do składanych, przedwyborczych deklaracji oraz pokładanych w nich nadziei przez zbyt naiwną i łatwowierną część elektoratu patriotyczno-katolickiego, duchowieństwa i obrońców życia’’.
W artykule ,,Arogancja PiS’’ Macieja Giertycha (numer ,,Opoki w kraju’’ z kwietnia 2017 r.) wśród utyskiwań na działalność tej partii padł zarzut, że ,,Do szkół średnich wprowadza się edukację seksualną (http://stop-seksualizacji.pl/index.php/co-zrobilismy/item/315-pis-przeznaczyl-9-mln-zl-na-seksedukatorow-w-szkolach) zgodnie z wymogami płynącymi z Rady Europy i od środowisk LGBTI. 19 grudnia 2016 r. Zgromadzenie Ogólne ONZ ostatecznie zatwierdziło minimalną większością głosów (84 do 77) decyzję o utworzeniu mandatu Niezależnego Eksperta ONZ ds. przeciwdziałania przemocy ze względu na „orientację seksualną i tożsamość genderową”. Polska była za tą decyzją. W ten sposób dokonano po raz pierwszy w historii ONZ instytucjonalizacji agendy LGBT. Oto jak katolicki rząd PiS reprezentuje Polskę na forum ONZ. Gdy w marcu 2017 w ONZ przygotowywano sesję Komisji ds. Statusu Kobiet, która ma się zakończyć przyjęciem dokumentu końcowego, Polska poparła poprawkę forsowaną przez UE mającą ograniczyć prawa rodzicielskie, a promującą seksualizację dzieci i aborcje. (http://www.m.pch24.pl/polska-popiera-gender-i-aborcje-wsrod-nieletnich—cicha-akceptacja-rzadu-dla-chorej-ideologii,50100,i.html)’’.
Wreszcie Zarząd Główny LPR zwrócił się z apelem do opozycji przed jesiennymi wyborami samorządowymi w 2018 r., aby ,,nie podnosiła haseł antykościelnych, antykatolickich, związanych z tematyką LGBT, czy aborcją, ponieważ w oczywisty sposób ją to osłabia, czy wręcz skazuje na niepowodzenie, przez fałszowanie istoty toczonego z PiS sporu, przekierowując go na sprawy światopoglądowe, co służy wyłącznie Kaczyńskiemu, wzmacniając i uwiarygadniając PiS, wpychając niejako dużą część elektoratu w objęcia rządzącego ugrupowania, nie dając mu żadnego wyboru, czyli akceptowalnej alternatywy z punktu widzenia wyznawanych wartości’’.
Zaskakująco, Liga zdaje się w żadnym momencie nie być zdecydowanie przeciwna energii odnawialnej czy szczepieniom, a w każdym razie nie znalazłem takich informacji. Rzecz jasna, nigdy nie miała ona okazji zostać partią dyktującą kierunek krajowej polityki, dlatego też przy opisie jej stosunku do tych dwóch problemów opieram się na strzępach informacji z jej strony internetowej.
W sierpniu 2007 r. LPR zorganizowała w Sejmie konferencję dotyczącą przyszłości polskiej energii, w której udział wzięli z ramienia Ligi była wiceminister gospodarki Elżbieta Wilczyńska i wiceminister rozwoju regionalnego Janusz Mikuła: wygłaszali oni tezy, że szukanie nowych źródeł pozyskiwania energii to realne wyzwanie (co prawda rozpatrywano głównie biomasę i energię geotermalną). Niemniej już rok później – w grudniu 2008 r. – działacz LPR Mirosław Orzechowski będzie się oburzał podczas spotkania z sympatykami partii w Lublinie między innymi na to, że wskutek ograniczenia emisji dwutlenku węgla upadnie przemysł na Śląsku.
W kwestii szczepionek – Mirosław Marcinów, wiceprezes Zarządu Miejskiego LPR w Szczecinie, pisał w październiku 2005 r. do prezydenta tego miasta, aby sfinansowało ono zakup szczepionek przeciwko grypie dla najuboższych mieszkańców, a w czerwcu tego samego roku posłanka LPR Elżbieta Ratajczak pomogła zebrać pieniądze na szczepienia dla chorej dziewczynki.
W kwestii stosunku partii do panującej epidemii koronawirusa wiadomo tylko tyle, ile pojawiło się w jedynym dotyczącym go oficjalnym stanowisku ZG LPR z 3 kwietnia 2020 r.: Liga pochwaliła szeregowych ludzi przeciwstawiających się wirusowi [,,Jakże budujące, wspaniałe, a nawet bohaterskie są postawy i zachowania osób i służb będących na pierwszej linii frontu walki z epidemią (szeroko pojęta służba zdrowia) oraz tych szczególnie narażonych na działanie wirusa z racji wykonywanego zawodu (produkcja i sprzedaż artykułów spożywczych, komunikacja, służby oczyszczania itp.), zapewniających podstawowe potrzeby Polaków w tym jakże wyjątkowym, oby jak najkrótszym, okresie. Wielkie ukłony i podziękowania należy kierować pod adresem władz samorządowych różnych szczebli, organizacji społecznych, korporacji zawodowych, przedsiębiorców oraz obywateli zaangażowanych w różnych akcjach wspomagających i wspierających walkę z zagrożeniem epidemiologicznym w Polsce’’], lecz większość stanowiska stanowiły oskarżenia stawiane rządowi, który LPR obarczyła winą za zastaną sytuację [,,W sposób jaskrawy widać, że nie zdrowie i bezpieczeństwo Polaków, ale polityczne, partyjne i partykularne interesy są dla Kaczyńskiego i PiS najważniejsze. Świadczy o tym nie tylko brak wyposażenia szpitali, lekarzy, niedobór masek, respiratorów, czy testów, co niewątpliwie zaniża faktyczną liczbę chorych (tzw. zasada stłuczonego termometru), ale również fakt braku formalnego wprowadzenia stanu wyjątkowego lub stanu klęski żywiołowej (pomimo bezprawnego, w tej sytuacji, stosowania ich obostrzeń), jak najbardziej uzasadnionego, ponieważ wówczas przesunięciu uległyby wybory prezydenckie, a tego Kaczyński nie chce’’].
Link do poprzednich Przeglądów Partii dla tych, którzy będą czytać ten post mobilnie na Polska.
submitted by BalQn to PolskaPolityka [link] [comments]


2018.09.16 20:11 Gazetawarszawska 17 września dzień nastania okupacji żydowskiej w Polsce

17 września 1939 roku, jest to kolejny dzień – rocznica polskiej historii – który jest używany nie tyle do upamiętniania losów Polski i Polaków, ile jest kolejną okazją do siania kłamstwa historycznego, które swymi skutkami prowadzi do dalszego ogłupiania Polaków.

https://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/40-17-wrzesnia-dzien-nastania-okupacji-zydowskiej-w-polsce
Dzień 17 września 1939 jest istotnie dniem napaści sowieckiej na Polskę z jej najgorszymi dla skutkami. Ale media exponując rolę ZSRR , wyciszając rolę Niemiec, przemilczają całkowicie ludobójczą rolę żydów w bestialskich mordach hord żydowskich na polskiej bezbronnej ludności i polskich rezerwistach na Ziemiach Wschodnich. Które to akty ludobójstwa rozpoczęły się z zegarmistrzowską dokładnością, co najlepiej świadczy o tym, że to żydzi stali za Paktem Ribbentropp-Molotow, bo to oni byli do tych zbrodni natychmiast gotowi. Całkowicie przemilcza się ten fakt, a i skutkiem tego przemilcza fakt IV rozbioru polski, który nie był aktem dwustronnym Niemiec i ZSRR, ale odbył się z inspiracji żydowskiej właśnie, i to nie tylko żydów z hitlerowskich Niemiec czy żydów z sowietów, ale żydów z kręgów anglosaskich. 17 września jest dniem otwarcia wojny żydowskiej przeciw nam Polakom. Te akty żydowskiego ludobójstwa są całkowicie przemilczane, a NASZE milczenie – z naszej strony – jest świadectwem naszej polskiej hańby – braku u nas i rozumu, i godności. Gazeta Warszawska potępia to milczenie zarzynanych baranów i się od niego odcina.
(-) Redakcja Gazeta Warszawska.
+++ Laudetur Iesus Christus.
17 września mija kolejna już rocznica ”napaści Związku Radzieckiego na Polskę”. Skutkiem Paktu Ribbentrop-Mołotow Sowiety wbiły walczącej Polsce nóź w plecy i upadek militarny Polski stał się faktem, skutki tego mamy do dzisiaj, a sytuacja nieprzerwanie pogarsza się na naszą niekorzyść i można nawet powiedzieć, że w przypadku Polski II Wojna Światowa trwa nadal, a Polska wciąż wykrwawia się. Poważni historycy wojskowi powątpiewają w to, czy uderzenie bolszewickie było tylko zwykłą formalnością, a Polska i tak musiałaby upaść. Uważają oni, że Polska mogła się skutecznie bronić na swoich wschodnich terenach. W takim korzystniejszym dla nas przebiegu wojny kapitulacja byłaby wykluczona i Niemcy byłyby zmuszone do jakiegoś rozejmu, a to uchroniłoby nas przed ludobójstwem, które miało miejsce, rozpoczęło się wtedy i trwa do dzisiaj.📷
Za takim przebiegiem wypadków – z lepszą pozycją Polski, bez noża sowieckiego w plecach- przemawia sam fakt zaistnienia tego Paktu zawartego między Niemcami a Kremlem, bo gdyby Niemcy nie potrzebowały pomocy militarnej z sowieckiej strony, to nigdy podobnego paktu by nie podpisały – a co logiczne – bo umowy takie są i trudne, i niebezpieczne dla samych podpisujących. Jest oczywiste to, że Niemcy, tak politycy, jak i wojskowi, znali się dobrze na rzeczy i podejmując trud oraz ryzyko takiego paktu uznali go za niezbędny do własnego powodzenia militarnego w Polsce. Niemcy, oprócz strony bolszewickiej w tym pakcie, musiały mieć niewątpliwie pomoc, czy inspirację anglosaską i żydowską – więc dodatkową stronę, która z ukrycia zabezpieczała warunki umowy, bo w świecie żydomasonerii tak właśnie bywa, musi być kosherny świadek jako „ojciec chrzestny” porozumienia. Bez cienia wątpliwości ta ukryta strona była zupełnie inną siłą, tak ilościowo, jak i jakościowo, a w kwestii hierarchii stała ona zarówno nad Niemcami, jaki i nad Kremlem. Hipoteza sugerująca inspirację żydowską Paktu Ribbentrop-Mołotow dobrze pasuje do obrazu Polski z września 1939 roku, gdzie Polska była nie tylko osamotnioną ofiarą niemieckiego i bolszewickiego agresora, ale równocześnie została poddana dobrze wystudiowanej zmowie obojętności państw sojuszniczych, a co właśnie bez żydowskiej koterii nie poszłoby tak gładko.
📷
17 września – żydzi na defiladzie
Jako taka Polska jest nie tyle przedmiotem agresji Niemiec, czy bolszewii, ale ofiarą światowego żydostwa, które do swych zbrodniczych celów posłużyło się przeciw Polsce frontem zachodnim i wschodnim, pilnując z Londynu i Nowego Yorku tego, aby do Polski nikt się nie wtrącał, a skutkiem czego sojusznicy wyczekiwali w milczeniu naszego upadku. Tak było na zewnątrz, a zaś w sercu Polski na zapleczu frontów bezbronna cywilna ludność czy nieuzbrojeni rezerwiści stali się przedmiotem ataków zorganizowanychgrup żydowskich, uzbrojonych wcześniej przez masowy przemyt broni ze wschodu. Nie były to żadne „porządki administracyjne chwilowego bezkrólewia”, ale zaplanowane żydowskie ludobójstwo na bezbronnych Polakach rozbuchane żydowską świadomością zmowy pozostawienia Polski przez sojuszników na pastwę losu.
Regularne łapanki bezbronnych Polaków dokonywane przez uzbrojonych żydów, rozstrzeliwania, rytualne zarzynania, czy przybijanie do podłóg ofiar przez żydowskie bestie były na porządku dziennym polskich miast i wsi września 1939 roku. Fakt gromadnego witania przez żydów wkraczających wojsk Wermachtu czy Armii Czerwonej to bagatela zbrodni w proporcji do tego, czego ci żydzi dopuścili się wobec Polaków w tym zaledwie kilkudniowym okresie przejściowym. Mimo ścisłej żydowskiej powojennej cenzury zachowały się na to dokumenty, a niewątpliwym symbolem tych żydowskich zbrodni na Polakach jest Katyń.
Zbrodnie żydowskie na bezbronnej ludności i rezerwistach dokonane zaledwie w ciągu kilku wrześniowych dni były tak przerażające i rozlegle, że ludność terenów wschodnich witała z ulgą wejście Armii Czerwonej, bo ta kolejna bestia, poznana wcześniej w 1920 roku, była mniej groźna niż żydowski pojedynczy nawet sąsiad. A to daje najlepszy obraz tego, do czego zdolny jest żyd, którego obecnie łzawy niewinny obraz przemyca żydowska propaganda w okupowanej Polsce. Zauważamy, że o ile nominalna agresja niemiecka zakończyła się klęską Niemiec, agresja bolszewicka rozpadem ZSRR, to agresja żydowskiego okupanta w Polsce nie zakończyła się nigdy i trwa do dzisiaj. Żydostwo jako „trzecia” strona agresji wrześniowej jest jedyną faktyczną stroną tamtej wojny toczonej przeciw nam i jako taka jest faktyczną stroną i głównym beneficjentem naszego wyniszczenia.
📷
Żydzi są zwycięzcami nad nami i sprawują coraz szerszą władzę okupacyjną. Nie dziw zatem, że losy Polski powojennej toczą się tak strasznie, że odbywa się otwarty apartheid, z aborcją na 10-20 milionów (bardziej się mówi o 20, a niektórzy nawet piszą o 24, plus oczywiście ich ew. dzieci, których nie było), z wypędzeniem 5-10 milionów z Polski, z całkowitym zniszczeniem podstawowej gospodarki, z zadłużaniem przekraczającym możliwość spłaty, z demontażem granic państwa, z porywaniem polskich dzieci, z eutanazją chorych i starych, z zatruciem umysłów młodych przez totalny psychodelik, nie mający podobnego przykładu w jakimkolwiek innym kraju Europy. A totalny upadek widzialnego Kościoła Świętego, z którego usunięto Syna Bożego Pana Jezusa Chrystusa i ogólne pojęcia Pana Boga jako Trójcy Przenajświętszej dopełnia ten straszny obraz sytuacji, bo Nasz Naród przez 1000 lat żywił się Bogiem Trójjedynym, który teraz leży gdzieś w lamusie, jeżeli nie gorzej, a my nawet nie wiemy w którym, więc nie potrafimy Go odnaleźć i umieramy z głodu Boga, a brak Tego Posiłku nie pozwala nam na odbicie się od dna. W Synagodze watykańskiej, która jest mylnie traktowana jako Kościół katolicki, od 50 lat obowiązuje bóg żydów i bóg muzułman – a co nawet jest otwarcie napisane w nowym katechizmie – jako wspólny (tożsamy) z Bogiem Chrześcijan, a co jest kłamstwem i bluźnierstwem. Bo Pan Bóg jest w Trzech Osobach, a nie w jednej! Skutkiem tego kwestia naszego rozpoznania TOŻSAMOŚCI Pana Boga ciągle się pogarsza i przynosi nam negatywne skutki. Kiedy watykańskie bluźnierstwa przeciw Panu Bogu Najwyższemu w Trójcy Świętej Jedynym usunęły Go jak przedmiot kultu chrześcijan (w bardzo wielu już miejscach i proces ten dynamicznie postępuje), został On ukradkiem zastąpiony kultem żyda, a co – tyle nieinteligentny, co i bezczelny – Bergoglio niezgrabnie eksponuje. Watykański kult żyda siłą kulturowej inercji przedziera się do polskiej świadomości, a więc jesteśmy nie tylko głodni Boga, ale i co gorsza, zatruci tym antybogiem, skutkiem tego z katolików stajemy się żydami, dzięki czemu żydzi tym łatwiej sprawują władzę okupacyjną nad nami. I tak koło się zamyka. Powszechnie rozpowszechniane brednie o żydowskich ofiarach w czasie drugiej wojny światowej są ustalonym już standardem w świecie głupoty mas ludzkich – i im dalej od wojny, i jej faktycznych świadków, tym dramatyczniej oraz niesprawiedliwiej dla tych niewinnych żydów tamtego okresu okupacji. Ale ostatnimi laty, obraz ten – zakorzeniony głównie wśród pospólstwa – nie jest już jedyny i nie dotyczy on ludzi badających historię tamtego okresu. Grupy badaczy po okresie dziesięcioleci stagnacji badawczej tamtej epoki rosną z każdym rokiem i ujawniane nowe fakty ukazują nam coraz pełniejszą prawdę. Prawdę, która bardziej pasuje do liczb, logiki czy nieco zapomnianych przekazów nieżyjących już świadków tamtych wydarzeń, aniżeli żydowskie brednie mające swe źródło w kolejnych już klonach opowieści starotestamentowych czy przepowiedniach cadyków, którzy liczbę sześciu milionów żydowskich ofiar odczytali w swych kibucach na Bałkanach, i to na długo przed rzezią Ormian. Bo stamtąd ta mądrość- proroctwo pochodzi, które następnie zawędrowało do świata anglosaskiego, skąd później zostało przekazane całej ludzkości. Zresztą, a co nas obchodzą żydowskie sprawy, to wszytko odrzucamy jako żydowskie natręctwo, które nam przeszkadza i nic innego!
Dodatkowo, chcą żydzi abyśmy dzielili z nimi ich “biedę”, czemu nam nie proponują również abyśmy dzieli z nimi ich bogactwa?
W dniu dzisiejszym, patrząc na II Wojnę światową, która trwa do dzisiaj – a przynajmniej dla nas, bo w skutkach wojny 1939 nigdy nie odzyskaliśmy niepodległości, suwerenności i nigdy, nawet przez jeden dzień, nie byliśmy w swoim własnym domu sami z sobą – Polska wygląda i strasznie, i beznadziejnie. Kiedy nie zamknęliśmy wydarzeń II wojny światowej w sposób zgodny z naszymi interesami i rok po roku ofiarami wojny są już nie tylko żydzi, ale i Niemcy, którzy mordując nas, wysadzając w powietrze nasze miasta i wsie, wypalająca nasze lasy – ponieśli „szkody materialne”, które my mamy powetować, otwiera się nam perspektywę kolejnej wojny światowej. Wojna ta jest zaplanowana z naszą pierwszoplanową rolą mięsa armatniego przeciw Rosji. Pretekstem do wojny jest ciężki los Ukraińców, którym „Rosja mocno dokucza”, a z czym Polacy „nie mogą się pogodzić”. Rola Polski i Polaków jako tarana przeciw Rosji i Rosjanom jest wylansowana przez żydów i są to ci sami żydzi, albo tacy sami, którzy 17 września rozpoczęli mordy Polaków na całej granicy wschodniej, a potem po wojnie milionami abortowali nasze nienarodzone dzieci, a tym, które uciekły spod noża, masowo oferowano wódkę lub inne podobne – co po nas widać. Ta obecna sytuacja jest tym bardziej niebezpieczna dla Polski i Europy niż we wrześniu 1939, a są to właśnie skutki naszych polskich zaniedbań czy słabości. Chodzi tu o tolerancję wobec zbrodniczości żydowskiej wymierzanej głównie w nas, ale też i w inne społeczności europejskie, a za co jesteśmy słusznie znienawidzeni czy pogardzani jako ci, którzy źle dbają o porządki we własnym obejściu.
W momencie, kiedy III wojna światowa wisi w powietrzu, a która może się zacząć od zrzucenia bomby nuklearnej na Polskę, a czemu „będzie winna Rosja”, bo według masowej propagandy „tak ma być”, musimy dokonać wysiłku odwrócenia złych tendencji i w końcu zacząć nazywać rzeczy po imieniu, a w tym wypadku, oprócz morza innych polskich zaniedbań: postawić żydów w stan odpowiedzialności za tysiąc lat ich zbrodni na naszym Lechickim narodzie. Te tysiąc lat zbrodni, to polowanie na ludzi i handel tak zdobytymi niewolnikami zanotowany już w pierwszych kronikach naszej państwowości, masowe przekupstwa urzędników królewskich celem czerpania korzyści, szpiegostwa na rzecz naszych wrogów, etc., etc. Musimy zażądać zwrotu od żydów wszystkich okupów, wszystkich lichw, wszystkich długów żydowskich wobec osób prywatnych czy Korony, a to z odsetkami. Tak np. uczynili Egipcjanie, którzy kilka lat temu naliczyli żydom długi z odsetkami tytułem kradzieży złota i srebra podczas Ucieczki z Egiptu. Tam w Egipcie, w kulturze wielkich starożytnych mądrości, nikt takich długów żydom nie zamierza odpuszczać, z takich rozliczeń nikt nie kpi, bo każdy rozsądny człowiek wie, że kwity trzeba umieć trzymać w pogotowiu. Wiele zbrodni żydowskich w Polsce bazuje na tzw. „Przywilejach Bolesława”. Przywileje te lub „Statut Kaliski” z 1264 roku są mentalnym gruntem żydowskich grabieży w obecnej Polsce. Są one niechybnie wymyślone przez żydów, a jako takie są nieważne. A nawet gdyby przywileje te miały miejsce w odległej przeszłości, to my Lechici musimy te przywileje ogłosić za niebyłe, a wszelkie korzyści dane tym przywilejem żydom muszą im być odebrane i to łącznie z procentem. W naszej konstytucji prawnej umowa zawarta skutkiem przestępstwa jest nieważna i nie przynosi skutków prawnych, umowa zawarta w złej wierze, która czyni szkody społeczne, również jest nieważna – wszelkie konsekwencje spadają na stronę wiarołomną i musi ona ponieść koszty, i to z nawiązką. Podobnie jest z żydowskim zbrodniami przeciw Narodowi – to jest kolaboracją z naszymi wrogami – żydzi muszą za to zapłacić, w tym za 17 września 1939 roku, czy też za Katyń. Żydzi muszą zapłacić za propagowanie aborcji na polskich dzieciach i za prawa aborcyjne, które narzucili Polsce w latach 50-tych podczas okupacji PRL-owskiej. Żydzi muszą zapłacić za poniżanie niewiast polskich, które pracując w przedsiębiorstwach produkujących kosher muszą rejestrować u przełożonych swój cykl miesiączkowy, a to po to, aby miesiączką nie pokalać koszerności wyrobu. Każdy polski wyrób spożywczy sprzedawany do strefy anglosaskiej czy izraelskiej jest certyfikowany kosherem, który ma stałą stawkę 0.5% wartości – ląduje ona w kieszeni rabina (jest wolna od podatku, bo urząd skarbowy boi się żyda i udaje, że nic nie wie). Stawkę ten – haracz – rabini muszą nam zwrócić, i to również z procentem dłużnym plus grzywa podatkowa. Lista żydowskich powinności wobec nas Lechitów jest długa, bardzo długa, a tu wymienione należności to jedynie przykładowe zręby. Ale długość tej listy nie może stać nam na przeszkodzie w wystawianiu żydom naszych kwitów – ich wystawienie to nasza powinność moralna i cywilizacyjna. Dzień 17 września to właściwą datą ku temu, aby powinności te wymienić.
In Christo Krzysztof Cierpisz 17-IX-2014
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.09.05 23:33 Gazetawarszawska 17 września dzień nastania okupacji żydowskiej w Polsce

OKUPACJA ŻYDOWSKA W POLSCE
17 września 1939 roku, jest to kolejny dzień – rocznica polskiej historii – który jest używany nie tyle do upamiętniania losów Polski i Polaków, ile jest kolejną okazją do siania kłamstwa historycznego, które swymi skutkami prowadzi do dalszego ogłupiania Polaków.
http://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/40-17-wrzesnia-dzien-nastania-okupacji-zydowskiej-w-polsce
Dzień 17 września 1939 jest istotnie dniem napaści sowieckiej na Polskę z jej najgorszymi dla skutkami. Ale media exponując rolę ZSRR , wyciszając rolę Niemiec, przemilczają całkowicie ludobójczą rolę żydów w bestialskich mordach hord żydowskich na polskiej bezbronnej ludności i polskich rezerwistach na Ziemiach Wschodnich. Które to akty ludobójstwa rozpoczęły się z zegarmistrzowską dokładnością, co najlepiej świadczy o tym, że to żydzi stali za Paktem Ribbentropp-Molotow, bo to oni byli do tych zbrodni natychmiast gotowi. Całkowicie przemilcza się ten fakt, a i skutkiem tego przemilcza fakt IV rozbioru polski, który nie był aktem dwustronnym Niemiec i ZSRR, ale odbył się z inspiracji żydowskiej właśnie, i to nie tylko żydów z hitlerowskich Niemiec czy żydów z sowietów, ale żydów z kręgów anglosaskich. 17 września jest dniem otwarcia wojny żydowskiej przeciw nam Polakom. Te akty żydowskiego ludobójstwa są całkowicie przemilczane, a NASZE milczenie – z naszej strony – jest świadectwem naszej polskiej hańby – braku u nas i rozumu, i godności. Gazeta Warszawska potępia to milczenie zarzynanych baranów i się od niego odcina.
(-) Redakcja Gazeta Warszawska.
+++ Laudetur Iesus Christus.
17 września mija kolejna już rocznica ”napaści Związku Radzieckiego na Polskę”. Skutkiem Paktu Ribbentrop-Mołotow Sowiety wbiły walczącej Polsce nóź w plecy i upadek militarny Polski stał się faktem, skutki tego mamy do dzisiaj, a sytuacja nieprzerwanie pogarsza się na naszą niekorzyść i można nawet powiedzieć, że w przypadku Polski II Wojna Światowa trwa nadal, a Polska wciąż wykrwawia się. Poważni historycy wojskowi powątpiewają w to, czy uderzenie bolszewickie było tylko zwykłą formalnością, a Polska i tak musiałaby upaść. Uważają oni, że Polska mogła się skutecznie bronić na swoich wschodnich terenach. W takim korzystniejszym dla nas przebiegu wojny kapitulacja byłaby wykluczona i Niemcy byłyby zmuszone do jakiegoś rozejmu, a to uchroniłoby nas przed ludobójstwem, które miało miejsce, rozpoczęło się wtedy i trwa do dzisiaj.📷
Za takim przebiegiem wypadków – z lepszą pozycją Polski, bez noża sowieckiego w plecach- przemawia sam fakt zaistnienia tego Paktu zawartego między Niemcami a Kremlem, bo gdyby Niemcy nie potrzebowały pomocy militarnej z sowieckiej strony, to nigdy podobnego paktu by nie podpisały – a co logiczne – bo umowy takie są i trudne, i niebezpieczne dla samych podpisujących. Jest oczywiste to, że Niemcy, tak politycy, jak i wojskowi, znali się dobrze na rzeczy i podejmując trud oraz ryzyko takiego paktu uznali go za niezbędny do własnego powodzenia militarnego w Polsce. Niemcy, oprócz strony bolszewickiej w tym pakcie, musiały mieć niewątpliwie pomoc, czy inspirację anglosaską i żydowską – więc dodatkową stronę, która z ukrycia zabezpieczała warunki umowy, bo w świecie żydomasonerii tak właśnie bywa, musi być kosherny świadek jako „ojciec chrzestny” porozumienia. Bez cienia wątpliwości ta ukryta strona była zupełnie inną siłą, tak ilościowo, jak i jakościowo, a w kwestii hierarchii stała ona zarówno nad Niemcami, jaki i nad Kremlem. Hipoteza sugerująca inspirację żydowską Paktu Ribbentrop-Mołotow dobrze pasuje do obrazu Polski z września 1939 roku, gdzie Polska była nie tylko osamotnioną ofiarą niemieckiego i bolszewickiego agresora, ale równocześnie została poddana dobrze wystudiowanej zmowie obojętności państw sojuszniczych, a co właśnie bez żydowskiej koterii nie poszłoby tak gładko.
📷
17 września – żydzi na defiladzie
Jako taka Polska jest nie tyle przedmiotem agresji Niemiec, czy bolszewii, ale ofiarą światowego żydostwa, które do swych zbrodniczych celów posłużyło się przeciw Polsce frontem zachodnim i wschodnim, pilnując z Londynu i Nowego Yorku tego, aby do Polski nikt się nie wtrącał, a skutkiem czego sojusznicy wyczekiwali w milczeniu naszego upadku. Tak było na zewnątrz, a zaś w sercu Polski na zapleczu frontów bezbronna cywilna ludność czy nieuzbrojeni rezerwiści stali się przedmiotem ataków zorganizowanychgrup żydowskich, uzbrojonych wcześniej przez masowy przemyt broni ze wschodu. Nie były to żadne „porządki administracyjne chwilowego bezkrólewia”, ale zaplanowane żydowskie ludobójstwo na bezbronnych Polakach rozbuchane żydowską świadomością zmowy pozostawienia Polski przez sojuszników na pastwę losu.
Regularne łapanki bezbronnych Polaków dokonywane przez uzbrojonych żydów, rozstrzeliwania, rytualne zarzynania, czy przybijanie do podłóg ofiar przez żydowskie bestie były na porządku dziennym polskich miast i wsi września 1939 roku. Fakt gromadnego witania przez żydów wkraczających wojsk Wermachtu czy Armii Czerwonej to bagatela zbrodni w proporcji do tego, czego ci żydzi dopuścili się wobec Polaków w tym zaledwie kilkudniowym okresie przejściowym. Mimo ścisłej żydowskiej powojennej cenzury zachowały się na to dokumenty, a niewątpliwym symbolem tych żydowskich zbrodni na Polakach jest Katyń.
Zbrodnie żydowskie na bezbronnej ludności i rezerwistach dokonane zaledwie w ciągu kilku wrześniowych dni były tak przerażające i rozlegle, że ludność terenów wschodnich witała z ulgą wejście Armii Czerwonej, bo ta kolejna bestia, poznana wcześniej w 1920 roku, była mniej groźna niż żydowski pojedynczy nawet sąsiad. A to daje najlepszy obraz tego, do czego zdolny jest żyd, którego obecnie łzawy niewinny obraz przemyca żydowska propaganda w okupowanej Polsce. Zauważamy, że o ile nominalna agresja niemiecka zakończyła się klęską Niemiec, agresja bolszewicka rozpadem ZSRR, to agresja żydowskiego okupanta w Polsce nie zakończyła się nigdy i trwa do dzisiaj. Żydostwo jako „trzecia” strona agresji wrześniowej jest jedyną faktyczną stroną tamtej wojny toczonej przeciw nam i jako taka jest faktyczną stroną i głównym beneficjentem naszego wyniszczenia.
📷
Żydzi są zwycięzcami nad nami i sprawują coraz szerszą władzę okupacyjną. Nie dziw zatem, że losy Polski powojennej toczą się tak strasznie, że odbywa się otwarty apartheid, z aborcją na 10-20 milionów (bardziej się mówi o 20, a niektórzy nawet piszą o 24, plus oczywiście ich ew. dzieci, których nie było), z wypędzeniem 5-10 milionów z Polski, z całkowitym zniszczeniem podstawowej gospodarki, z zadłużaniem przekraczającym możliwość spłaty, z demontażem granic państwa, z porywaniem polskich dzieci, z eutanazją chorych i starych, z zatruciem umysłów młodych przez totalny psychodelik, nie mający podobnego przykładu w jakimkolwiek innym kraju Europy. A totalny upadek widzialnego Kościoła Świętego, z którego usunięto Syna Bożego Pana Jezusa Chrystusa i ogólne pojęcia Pana Boga jako Trójcy Przenajświętszej dopełnia ten straszny obraz sytuacji, bo Nasz Naród przez 1000 lat żywił się Bogiem Trójjedynym, który teraz leży gdzieś w lamusie, jeżeli nie gorzej, a my nawet nie wiemy w którym, więc nie potrafimy Go odnaleźć i umieramy z głodu Boga, a brak Tego Posiłku nie pozwala nam na odbicie się od dna. W Synagodze watykańskiej, która jest mylnie traktowana jako Kościół katolicki, od 50 lat obowiązuje bóg żydów i bóg muzułman – a co nawet jest otwarcie napisane w nowym katechizmie – jako wspólny (tożsamy) z Bogiem Chrześcijan, a co jest kłamstwem i bluźnierstwem. Bo Pan Bóg jest w Trzech Osobach, a nie w jednej! Skutkiem tego kwestia naszego rozpoznania TOŻSAMOŚCI Pana Boga ciągle się pogarsza i przynosi nam negatywne skutki. Kiedy watykańskie bluźnierstwa przeciw Panu Bogu Najwyższemu w Trójcy Świętej Jedynym usunęły Go jak przedmiot kultu chrześcijan (w bardzo wielu już miejscach i proces ten dynamicznie postępuje), został On ukradkiem zastąpiony kultem żyda, a co – tyle nieinteligentny, co i bezczelny – Bergoglio niezgrabnie eksponuje. Watykański kult żyda siłą kulturowej inercji przedziera się do polskiej świadomości, a więc jesteśmy nie tylko głodni Boga, ale i co gorsza, zatruci tym antybogiem, skutkiem tego z katolików stajemy się żydami, dzięki czemu żydzi tym łatwiej sprawują władzę okupacyjną nad nami. I tak koło się zamyka. Powszechnie rozpowszechniane brednie o żydowskich ofiarach w czasie drugiej wojny światowej są ustalonym już standardem w świecie głupoty mas ludzkich – i im dalej od wojny, i jej faktycznych świadków, tym dramatyczniej oraz niesprawiedliwiej dla tych niewinnych żydów tamtego okresu okupacji. Ale ostatnimi laty, obraz ten – zakorzeniony głównie wśród pospólstwa – nie jest już jedyny i nie dotyczy on ludzi badających historię tamtego okresu. Grupy badaczy po okresie dziesięcioleci stagnacji badawczej tamtej epoki rosną z każdym rokiem i ujawniane nowe fakty ukazują nam coraz pełniejszą prawdę. Prawdę, która bardziej pasuje do liczb, logiki czy nieco zapomnianych przekazów nieżyjących już świadków tamtych wydarzeń, aniżeli żydowskie brednie mające swe źródło w kolejnych już klonach opowieści starotestamentowych czy przepowiedniach cadyków, którzy liczbę sześciu milionów żydowskich ofiar odczytali w swych kibucach na Bałkanach, i to na długo przed rzezią Ormian. Bo stamtąd ta mądrość- proroctwo pochodzi, które następnie zawędrowało do świata anglosaskiego, skąd później zostało przekazane całej ludzkości. Zresztą, a co nas obchodzą żydowskie sprawy, to wszytko odrzucamy jako żydowskie natręctwo, które nam przeszkadza i nic innego!
Dodatkowo, chcą żydzi abyśmy dzielili z nimi ich “biedę”, czemu nam nie proponują również abyśmy dzieli z nimi ich bogactwa?
W dniu dzisiejszym, patrząc na II Wojnę światową, która trwa do dzisiaj – a przynajmniej dla nas, bo w skutkach wojny 1939 nigdy nie odzyskaliśmy niepodległości, suwerenności i nigdy, nawet przez jeden dzień, nie byliśmy w swoim własnym domu sami z sobą – Polska wygląda i strasznie, i beznadziejnie. Kiedy nie zamknęliśmy wydarzeń II wojny światowej w sposób zgodny z naszymi interesami i rok po roku ofiarami wojny są już nie tylko żydzi, ale i Niemcy, którzy mordując nas, wysadzając w powietrze nasze miasta i wsie, wypalająca nasze lasy – ponieśli „szkody materialne”, które my mamy powetować, otwiera się nam perspektywę kolejnej wojny światowej. Wojna ta jest zaplanowana z naszą pierwszoplanową rolą mięsa armatniego przeciw Rosji. Pretekstem do wojny jest ciężki los Ukraińców, którym „Rosja mocno dokucza”, a z czym Polacy „nie mogą się pogodzić”. Rola Polski i Polaków jako tarana przeciw Rosji i Rosjanom jest wylansowana przez żydów i są to ci sami żydzi, albo tacy sami, którzy 17 września rozpoczęli mordy Polaków na całej granicy wschodniej, a potem po wojnie milionami abortowali nasze nienarodzone dzieci, a tym, które uciekły spod noża, masowo oferowano wódkę lub inne podobne – co po nas widać. Ta obecna sytuacja jest tym bardziej niebezpieczna dla Polski i Europy niż we wrześniu 1939, a są to właśnie skutki naszych polskich zaniedbań czy słabości. Chodzi tu o tolerancję wobec zbrodniczości żydowskiej wymierzanej głównie w nas, ale też i w inne społeczności europejskie, a za co jesteśmy słusznie znienawidzeni czy pogardzani jako ci, którzy źle dbają o porządki we własnym obejściu.
W momencie, kiedy III wojna światowa wisi w powietrzu, a która może się zacząć od zrzucenia bomby nuklearnej na Polskę, a czemu „będzie winna Rosja”, bo według masowej propagandy „tak ma być”, musimy dokonać wysiłku odwrócenia złych tendencji i w końcu zacząć nazywać rzeczy po imieniu, a w tym wypadku, oprócz morza innych polskich zaniedbań: postawić żydów w stan odpowiedzialności za tysiąc lat ich zbrodni na naszym Lechickim narodzie. Te tysiąc lat zbrodni, to polowanie na ludzi i handel tak zdobytymi niewolnikami zanotowany już w pierwszych kronikach naszej państwowości, masowe przekupstwa urzędników królewskich celem czerpania korzyści, szpiegostwa na rzecz naszych wrogów, etc., etc. Musimy zażądać zwrotu od żydów wszystkich okupów, wszystkich lichw, wszystkich długów żydowskich wobec osób prywatnych czy Korony, a to z odsetkami. Tak np. uczynili Egipcjanie, którzy kilka lat temu naliczyli żydom długi z odsetkami tytułem kradzieży złota i srebra podczas Ucieczki z Egiptu. Tam w Egipcie, w kulturze wielkich starożytnych mądrości, nikt takich długów żydom nie zamierza odpuszczać, z takich rozliczeń nikt nie kpi, bo każdy rozsądny człowiek wie, że kwity trzeba umieć trzymać w pogotowiu. Wiele zbrodni żydowskich w Polsce bazuje na tzw. „Przywilejach Bolesława”. Przywileje te lub „Statut Kaliski” z 1264 roku są mentalnym gruntem żydowskich grabieży w obecnej Polsce. Są one niechybnie wymyślone przez żydów, a jako takie są nieważne. A nawet gdyby przywileje te miały miejsce w odległej przeszłości, to my Lechici musimy te przywileje ogłosić za niebyłe, a wszelkie korzyści dane tym przywilejem żydom muszą im być odebrane i to łącznie z procentem. W naszej konstytucji prawnej umowa zawarta skutkiem przestępstwa jest nieważna i nie przynosi skutków prawnych, umowa zawarta w złej wierze, która czyni szkody społeczne, również jest nieważna – wszelkie konsekwencje spadają na stronę wiarołomną i musi ona ponieść koszty, i to z nawiązką. Podobnie jest z żydowskim zbrodniami przeciw Narodowi – to jest kolaboracją z naszymi wrogami – żydzi muszą za to zapłacić, w tym za 17 września 1939 roku, czy też za Katyń. Żydzi muszą zapłacić za propagowanie aborcji na polskich dzieciach i za prawa aborcyjne, które narzucili Polsce w latach 50-tych podczas okupacji PRL-owskiej. Żydzi muszą zapłacić za poniżanie niewiast polskich, które pracując w przedsiębiorstwach produkujących kosher muszą rejestrować u przełożonych swój cykl miesiączkowy, a to po to, aby miesiączką nie pokalać koszerności wyrobu. Każdy polski wyrób spożywczy sprzedawany do strefy anglosaskiej czy izraelskiej jest certyfikowany kosherem, który ma stałą stawkę 0.5% wartości – ląduje ona w kieszeni rabina (jest wolna od podatku, bo urząd skarbowy boi się żyda i udaje, że nic nie wie). Stawkę ten – haracz – rabini muszą nam zwrócić, i to również z procentem dłużnym plus grzywa podatkowa. Lista żydowskich powinności wobec nas Lechitów jest długa, bardzo długa, a tu wymienione należności to jedynie przykładowe zręby. Ale długość tej listy nie może stać nam na przeszkodzie w wystawianiu żydom naszych kwitów – ich wystawienie to nasza powinność moralna i cywilizacyjna. Dzień 17 września to właściwą datą ku temu, aby powinności te wymienić.
In Christo Krzysztof Cierpisz 17-IX-2014
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]


2018.09.05 09:20 Gazetawarszawska 17 września dzień nastania okupacji żydowskiej w Polsce

17 września 1939 roku, jest to kolejny dzień – rocznica polskiej historii – który jest używany nie tyle do upamiętniania losów Polski i Polaków, ile jest kolejną okazją do siania kłamstwa historycznego, które swymi skutkami prowadzi do dalszego ogłupiania Polaków.

http://www.gazetawarszawska.com/index.php/okupacja-zydowska-w-polsce/40-17-wrzesnia-dzien-nastania-okupacji-zydowskiej-w-polsce

Dzień 17 września 1939 jest istotnie dniem napaści sowieckiej na Polskę z jej najgorszymi dla skutkami. Ale media exponując rolę ZSRR , wyciszając rolę Niemiec, przemilczają całkowicie ludobójczą rolę żydów w bestialskich mordach hord żydowskich na polskiej bezbronnej ludności i polskich rezerwistach na Ziemiach Wschodnich. Które to akty ludobójstwa rozpoczęły się z zegarmistrzowską dokładnością, co najlepiej świadczy o tym, że to żydzi stali za Paktem Ribbentropp-Molotow, bo to oni byli do tych zbrodni natychmiast gotowi. Całkowicie przemilcza się ten fakt, a i skutkiem tego przemilcza fakt IV rozbioru polski, który nie był aktem dwustronnym Niemiec i ZSRR, ale odbył się z inspiracji żydowskiej właśnie, i to nie tylko żydów z hitlerowskich Niemiec czy żydów z sowietów, ale żydów z kręgów anglosaskich. 17 września jest dniem otwarcia wojny żydowskiej przeciw nam Polakom. Te akty żydowskiego ludobójstwa są całkowicie przemilczane, a NASZE milczenie – z naszej strony – jest świadectwem naszej polskiej hańby – braku u nas i rozumu, i godności. Gazeta Warszawska potępia to milczenie zarzynanych baranów i się od niego odcina.
(-) Redakcja Gazeta Warszawska.
+++ Laudetur Iesus Christus.
17 września mija kolejna już rocznica ”napaści Związku Radzieckiego na Polskę”. Skutkiem Paktu Ribbentrop-Mołotow Sowiety wbiły walczącej Polsce nóź w plecy i upadek militarny Polski stał się faktem, skutki tego mamy do dzisiaj, a sytuacja nieprzerwanie pogarsza się na naszą niekorzyść i można nawet powiedzieć, że w przypadku Polski II Wojna Światowa trwa nadal, a Polska wciąż wykrwawia się. Poważni historycy wojskowi powątpiewają w to, czy uderzenie bolszewickie było tylko zwykłą formalnością, a Polska i tak musiałaby upaść. Uważają oni, że Polska mogła się skutecznie bronić na swoich wschodnich terenach. W takim korzystniejszym dla nas przebiegu wojny kapitulacja byłaby wykluczona i Niemcy byłyby zmuszone do jakiegoś rozejmu, a to uchroniłoby nas przed ludobójstwem, które miało miejsce, rozpoczęło się wtedy i trwa do dzisiaj.📷
Za takim przebiegiem wypadków – z lepszą pozycją Polski, bez noża sowieckiego w plecach- przemawia sam fakt zaistnienia tego Paktu zawartego między Niemcami a Kremlem, bo gdyby Niemcy nie potrzebowały pomocy militarnej z sowieckiej strony, to nigdy podobnego paktu by nie podpisały – a co logiczne – bo umowy takie są i trudne, i niebezpieczne dla samych podpisujących. Jest oczywiste to, że Niemcy, tak politycy, jak i wojskowi, znali się dobrze na rzeczy i podejmując trud oraz ryzyko takiego paktu uznali go za niezbędny do własnego powodzenia militarnego w Polsce. Niemcy, oprócz strony bolszewickiej w tym pakcie, musiały mieć niewątpliwie pomoc, czy inspirację anglosaską i żydowską – więc dodatkową stronę, która z ukrycia zabezpieczała warunki umowy, bo w świecie żydomasonerii tak właśnie bywa, musi być kosherny świadek jako „ojciec chrzestny” porozumienia. Bez cienia wątpliwości ta ukryta strona była zupełnie inną siłą, tak ilościowo, jak i jakościowo, a w kwestii hierarchii stała ona zarówno nad Niemcami, jaki i nad Kremlem. Hipoteza sugerująca inspirację żydowską Paktu Ribbentrop-Mołotow dobrze pasuje do obrazu Polski z września 1939 roku, gdzie Polska była nie tylko osamotnioną ofiarą niemieckiego i bolszewickiego agresora, ale równocześnie została poddana dobrze wystudiowanej zmowie obojętności państw sojuszniczych, a co właśnie bez żydowskiej koterii nie poszłoby tak gładko.
📷
17 września – żydzi na defiladzie
Jako taka Polska jest nie tyle przedmiotem agresji Niemiec, czy bolszewii, ale ofiarą światowego żydostwa, które do swych zbrodniczych celów posłużyło się przeciw Polsce frontem zachodnim i wschodnim, pilnując z Londynu i Nowego Yorku tego, aby do Polski nikt się nie wtrącał, a skutkiem czego sojusznicy wyczekiwali w milczeniu naszego upadku. Tak było na zewnątrz, a zaś w sercu Polski na zapleczu frontów bezbronna cywilna ludność czy nieuzbrojeni rezerwiści stali się przedmiotem ataków zorganizowanychgrup żydowskich, uzbrojonych wcześniej przez masowy przemyt broni ze wschodu. Nie były to żadne „porządki administracyjne chwilowego bezkrólewia”, ale zaplanowane żydowskie ludobójstwo na bezbronnych Polakach rozbuchane żydowską świadomością zmowy pozostawienia Polski przez sojuszników na pastwę losu.
Regularne łapanki bezbronnych Polaków dokonywane przez uzbrojonych żydów, rozstrzeliwania, rytualne zarzynania, czy przybijanie do podłóg ofiar przez żydowskie bestie były na porządku dziennym polskich miast i wsi września 1939 roku. Fakt gromadnego witania przez żydów wkraczających wojsk Wermachtu czy Armii Czerwonej to bagatela zbrodni w proporcji do tego, czego ci żydzi dopuścili się wobec Polaków w tym zaledwie kilkudniowym okresie przejściowym. Mimo ścisłej żydowskiej powojennej cenzury zachowały się na to dokumenty, a niewątpliwym symbolem tych żydowskich zbrodni na Polakach jest Katyń.
Zbrodnie żydowskie na bezbronnej ludności i rezerwistach dokonane zaledwie w ciągu kilku wrześniowych dni były tak przerażające i rozlegle, że ludność terenów wschodnich witała z ulgą wejście Armii Czerwonej, bo ta kolejna bestia, poznana wcześniej w 1920 roku, była mniej groźna niż żydowski pojedynczy nawet sąsiad. A to daje najlepszy obraz tego, do czego zdolny jest żyd, którego obecnie łzawy niewinny obraz przemyca żydowska propaganda w okupowanej Polsce. Zauważamy, że o ile nominalna agresja niemiecka zakończyła się klęską Niemiec, agresja bolszewicka rozpadem ZSRR, to agresja żydowskiego okupanta w Polsce nie zakończyła się nigdy i trwa do dzisiaj. Żydostwo jako „trzecia” strona agresji wrześniowej jest jedyną faktyczną stroną tamtej wojny toczonej przeciw nam i jako taka jest faktyczną stroną i głównym beneficjentem naszego wyniszczenia.
📷
Żydzi są zwycięzcami nad nami i sprawują coraz szerszą władzę okupacyjną. Nie dziw zatem, że losy Polski powojennej toczą się tak strasznie, że odbywa się otwarty apartheid, z aborcją na 10-20 milionów (bardziej się mówi o 20, a niektórzy nawet piszą o 24, plus oczywiście ich ew. dzieci, których nie było), z wypędzeniem 5-10 milionów z Polski, z całkowitym zniszczeniem podstawowej gospodarki, z zadłużaniem przekraczającym możliwość spłaty, z demontażem granic państwa, z porywaniem polskich dzieci, z eutanazją chorych i starych, z zatruciem umysłów młodych przez totalny psychodelik, nie mający podobnego przykładu w jakimkolwiek innym kraju Europy. A totalny upadek widzialnego Kościoła Świętego, z którego usunięto Syna Bożego Pana Jezusa Chrystusa i ogólne pojęcia Pana Boga jako Trójcy Przenajświętszej dopełnia ten straszny obraz sytuacji, bo Nasz Naród przez 1000 lat żywił się Bogiem Trójjedynym, który teraz leży gdzieś w lamusie, jeżeli nie gorzej, a my nawet nie wiemy w którym, więc nie potrafimy Go odnaleźć i umieramy z głodu Boga, a brak Tego Posiłku nie pozwala nam na odbicie się od dna. W Synagodze watykańskiej, która jest mylnie traktowana jako Kościół katolicki, od 50 lat obowiązuje bóg żydów i bóg muzułman – a co nawet jest otwarcie napisane w nowym katechizmie – jako wspólny (tożsamy) z Bogiem Chrześcijan, a co jest kłamstwem i bluźnierstwem. Bo Pan Bóg jest w Trzech Osobach, a nie w jednej! Skutkiem tego kwestia naszego rozpoznania TOŻSAMOŚCI Pana Boga ciągle się pogarsza i przynosi nam negatywne skutki. Kiedy watykańskie bluźnierstwa przeciw Panu Bogu Najwyższemu w Trójcy Świętej Jedynym usunęły Go jak przedmiot kultu chrześcijan (w bardzo wielu już miejscach i proces ten dynamicznie postępuje), został On ukradkiem zastąpiony kultem żyda, a co – tyle nieinteligentny, co i bezczelny – Bergoglio niezgrabnie eksponuje. Watykański kult żyda siłą kulturowej inercji przedziera się do polskiej świadomości, a więc jesteśmy nie tylko głodni Boga, ale i co gorsza, zatruci tym antybogiem, skutkiem tego z katolików stajemy się żydami, dzięki czemu żydzi tym łatwiej sprawują władzę okupacyjną nad nami. I tak koło się zamyka. Powszechnie rozpowszechniane brednie o żydowskich ofiarach w czasie drugiej wojny światowej są ustalonym już standardem w świecie głupoty mas ludzkich – i im dalej od wojny, i jej faktycznych świadków, tym dramatyczniej oraz niesprawiedliwiej dla tych niewinnych żydów tamtego okresu okupacji. Ale ostatnimi laty, obraz ten – zakorzeniony głównie wśród pospólstwa – nie jest już jedyny i nie dotyczy on ludzi badających historię tamtego okresu. Grupy badaczy po okresie dziesięcioleci stagnacji badawczej tamtej epoki rosną z każdym rokiem i ujawniane nowe fakty ukazują nam coraz pełniejszą prawdę. Prawdę, która bardziej pasuje do liczb, logiki czy nieco zapomnianych przekazów nieżyjących już świadków tamtych wydarzeń, aniżeli żydowskie brednie mające swe źródło w kolejnych już klonach opowieści starotestamentowych czy przepowiedniach cadyków, którzy liczbę sześciu milionów żydowskich ofiar odczytali w swych kibucach na Bałkanach, i to na długo przed rzezią Ormian. Bo stamtąd ta mądrość- proroctwo pochodzi, które następnie zawędrowało do świata anglosaskiego, skąd później zostało przekazane całej ludzkości. Zresztą, a co nas obchodzą żydowskie sprawy, to wszytko odrzucamy jako żydowskie natręctwo, które nam przeszkadza i nic innego!
Dodatkowo, chcą żydzi abyśmy dzielili z nimi ich “biedę”, czemu nam nie proponują również abyśmy dzieli z nimi ich bogactwa?
W dniu dzisiejszym, patrząc na II Wojnę światową, która trwa do dzisiaj – a przynajmniej dla nas, bo w skutkach wojny 1939 nigdy nie odzyskaliśmy niepodległości, suwerenności i nigdy, nawet przez jeden dzień, nie byliśmy w swoim własnym domu sami z sobą – Polska wygląda i strasznie, i beznadziejnie. Kiedy nie zamknęliśmy wydarzeń II wojny światowej w sposób zgodny z naszymi interesami i rok po roku ofiarami wojny są już nie tylko żydzi, ale i Niemcy, którzy mordując nas, wysadzając w powietrze nasze miasta i wsie, wypalająca nasze lasy – ponieśli „szkody materialne”, które my mamy powetować, otwiera się nam perspektywę kolejnej wojny światowej. Wojna ta jest zaplanowana z naszą pierwszoplanową rolą mięsa armatniego przeciw Rosji. Pretekstem do wojny jest ciężki los Ukraińców, którym „Rosja mocno dokucza”, a z czym Polacy „nie mogą się pogodzić”. Rola Polski i Polaków jako tarana przeciw Rosji i Rosjanom jest wylansowana przez żydów i są to ci sami żydzi, albo tacy sami, którzy 17 września rozpoczęli mordy Polaków na całej granicy wschodniej, a potem po wojnie milionami abortowali nasze nienarodzone dzieci, a tym, które uciekły spod noża, masowo oferowano wódkę lub inne podobne – co po nas widać. Ta obecna sytuacja jest tym bardziej niebezpieczna dla Polski i Europy niż we wrześniu 1939, a są to właśnie skutki naszych polskich zaniedbań czy słabości. Chodzi tu o tolerancję wobec zbrodniczości żydowskiej wymierzanej głównie w nas, ale też i w inne społeczności europejskie, a za co jesteśmy słusznie znienawidzeni czy pogardzani jako ci, którzy źle dbają o porządki we własnym obejściu.
W momencie, kiedy III wojna światowa wisi w powietrzu, a która może się zacząć od zrzucenia bomby nuklearnej na Polskę, a czemu „będzie winna Rosja”, bo według masowej propagandy „tak ma być”, musimy dokonać wysiłku odwrócenia złych tendencji i w końcu zacząć nazywać rzeczy po imieniu, a w tym wypadku, oprócz morza innych polskich zaniedbań: postawić żydów w stan odpowiedzialności za tysiąc lat ich zbrodni na naszym Lechickim narodzie. Te tysiąc lat zbrodni, to polowanie na ludzi i handel tak zdobytymi niewolnikami zanotowany już w pierwszych kronikach naszej państwowości, masowe przekupstwa urzędników królewskich celem czerpania korzyści, szpiegostwa na rzecz naszych wrogów, etc., etc. Musimy zażądać zwrotu od żydów wszystkich okupów, wszystkich lichw, wszystkich długów żydowskich wobec osób prywatnych czy Korony, a to z odsetkami. Tak np. uczynili Egipcjanie, którzy kilka lat temu naliczyli żydom długi z odsetkami tytułem kradzieży złota i srebra podczas Ucieczki z Egiptu. Tam w Egipcie, w kulturze wielkich starożytnych mądrości, nikt takich długów żydom nie zamierza odpuszczać, z takich rozliczeń nikt nie kpi, bo każdy rozsądny człowiek wie, że kwity trzeba umieć trzymać w pogotowiu. Wiele zbrodni żydowskich w Polsce bazuje na tzw. „Przywilejach Bolesława”. Przywileje te lub „Statut Kaliski” z 1264 roku są mentalnym gruntem żydowskich grabieży w obecnej Polsce. Są one niechybnie wymyślone przez żydów, a jako takie są nieważne. A nawet gdyby przywileje te miały miejsce w odległej przeszłości, to my Lechici musimy te przywileje ogłosić za niebyłe, a wszelkie korzyści dane tym przywilejem żydom muszą im być odebrane i to łącznie z procentem. W naszej konstytucji prawnej umowa zawarta skutkiem przestępstwa jest nieważna i nie przynosi skutków prawnych, umowa zawarta w złej wierze, która czyni szkody społeczne, również jest nieważna – wszelkie konsekwencje spadają na stronę wiarołomną i musi ona ponieść koszty, i to z nawiązką. Podobnie jest z żydowskim zbrodniami przeciw Narodowi – to jest kolaboracją z naszymi wrogami – żydzi muszą za to zapłacić, w tym za 17 września 1939 roku, czy też za Katyń. Żydzi muszą zapłacić za propagowanie aborcji na polskich dzieciach i za prawa aborcyjne, które narzucili Polsce w latach 50-tych podczas okupacji PRL-owskiej. Żydzi muszą zapłacić za poniżanie niewiast polskich, które pracując w przedsiębiorstwach produkujących kosher muszą rejestrować u przełożonych swój cykl miesiączkowy, a to po to, aby miesiączką nie pokalać koszerności wyrobu. Każdy polski wyrób spożywczy sprzedawany do strefy anglosaskiej czy izraelskiej jest certyfikowany kosherem, który ma stałą stawkę 0.5% wartości – ląduje ona w kieszeni rabina (jest wolna od podatku, bo urząd skarbowy boi się żyda i udaje, że nic nie wie). Stawkę ten – haracz – rabini muszą nam zwrócić, i to również z procentem dłużnym plus grzywa podatkowa. Lista żydowskich powinności wobec nas Lechitów jest długa, bardzo długa, a tu wymienione należności to jedynie przykładowe zręby. Ale długość tej listy nie może stać nam na przeszkodzie w wystawianiu żydom naszych kwitów – ich wystawienie to nasza powinność moralna i cywilizacyjna. Dzień 17 września to właściwą datą ku temu, aby powinności te wymienić.
In Christo Krzysztof Cierpisz 17-IX-2014
submitted by Gazetawarszawska to u/Gazetawarszawska [link] [comments]